Wywiad z panią Marzeną Langner- Pawliczek.

0
741

W ostatnim czasie nasza redakcja miała okazję przeprowadzić kolejny interesujący wywiad, tym razem rozmawialiśmy z panią Marzeną Langner- Pawliczek, położną pracującą w knurowskim szpitalu.

Nasz Knurów: Pani Marzeno, dziękujemy że zechciała Pani odbyć z nami krótką rozmowę

Marzena Langner-Pawliczek: Jest mi niezmiernie miło i dziękuję za zaproszenie do rozmowy. Pozdrawiam wszystkich internautów i czytelników naszknurow.pl

Nasz Knurów: Jakie to uczucie być najpopularniejszą położną w naszym regionie?

Marzena Langner-Pawliczek: ( śmiech): nie wiem czy jestem najpopularniejszą położną w regionie, choć nie ukrywam że dzięki udziałowi w plebiscycie „Położna na medal” częściej niż dotychczas spotykam się z wyrazami sympatii ze strony pacjentek i ich rodzin, co jest bardzo miłe.

Nasz Knurów: Skąd pomysł aby wystartowała Pani w plebiscycie?

Marzena Langner-Pawliczek: Do udziału w plebiscycie nakłoniły mnie moja oddziałowa Ewa Fojcik oraz Naczelna Pielęgniarka Szpitala Gabriela Wystemp.

Nasz Knurów: Co skłoniło Panią do wyboru takiej drogi życiowej i zawodowej, do bycia położną?

Marzena Langner-Pawliczek: Przypadek. Kiedyś jeszcze w czasach liceum lekarz powiedział mi, że moje ręce wyglądają jak ręce położnej. Wtedy nie wzięłam tego na poważnie. A później życie potoczyło się tak, że faktycznie trafiłam do szkoły położnych. Wytrwałam do dzisiaj, więc widocznie tak miało być.

Nasz Knurów: Całe swoje życie zawodowe jest Pani związana ze Szpitalem w Knurowie. Jak wyglądał Pani pierwszy dzień pracy i co utkwiło Pani szczególnie w pamięci z tamtego dnia?

Marzena Langner-Pawliczek: To było dość dawno, na pewno był stres. Od tego momentu zaczęłam odpowiadać sama za wszystko co robię, a jakby na naszą pracę nie spojrzeć musimy być zawsze czujne.

Nasz Knurów: W knurowskim szpitalu pracuje Pani nieprzerwanie od 1989r. Przez ten czas odebrała Pani ponad 2000 porodów. Czy w Pani zawodzie można mówić o rutynie?

Marzena Langner-Pawliczek: Przy każdej okazji kiedy rozmawia się o pracy położnej, zwykle pada stwierdzenie, że po tylu latach pracy to robimy wszystko rutynowo… Ja jednak twierdzę, że kto w naszej pracy mówi, iż jest rutyniarzem powinien zmienić zawód. U nas liczy się indywidualne podejście do pacjentki, bo każda ma inne potrzeby i oczekiwania. Każdy przypadek jest jeden jedyny i odrobina POKORY naprawdę się przydaje.

Nasz Knurów: Proszę wyjaśnić czytelnikom jaka jest dokładna rola położnej podczas porodu

Marzena Langner-Pawliczek: Rola położnej to nie tylko prowadzenie porodu, przyjęcie dziecka na świat i pielęgnacja matki, i dziecka po porodzie. Przejmujemy też często rolę osoby towarzyszącej gdy tej akurat brak, a najczęściej jesteśmy psychoterapeutkami, by stworzyć dla pacjentki maksymalne poczucie bezpieczeństwa.

Nasz Knurów: Czy może Pani o sobie powiedzieć, że kocha swoją pracę?

Marzena Langner-Pawliczek: Myślę, że tak. Jeśli wytrwałam tyle lat, to jednak jest to moje miejsce.

Nasz Knurów: Głosowanie w plebiscycie kończy się 31 grudnia, Na łamach naszego portalu kilkakrotnie zachęcaliśmy czytelników i internautów do oddawania na Panią głosu.

Marzena Langner-Pawliczek: Raz jeszcze chciałam podziękować Waszej redakcji za wsparcie oraz wszystkim, którzy oddali na mnie głos w tegorocznej edycji plebiscytu. Dziękuję również wszystkim moim koleżankom położnym i pielęgniarkom, które mi kibicują.

Nasz Knurów: Dziękujemy za rozmowę.

Aby oddać głos na Panią Marzenę Langner-Pawliczek, należy kliknąć w poniższy link: https://poloznanamedal2017.pl/profil/113-marzena-langner-pawliczek i postępować zgodnie z zawartymi tam instrukcjami. Głosować można do 31 grudnia 2017r do godz 23.59.

Zachęcamy do głosowania!!!!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here