KNURÓW: 69- LETNIA KOBIETA ŻYŁA BEZ PIECA, PRĄDU I WODY.

1
763

Obrońcy praw zwierząt z OTOZ ANIMALS GLIWICE otrzymali zgłoszenie o dwóch zaniedbanych psach, których właścicielka miała znęcać się nad nimi, zwierzęta miały być chude i zapchlone. Okazały się grube i szczęśliwe, inspektorzy z OTOZ ANIMALS zainteresowali się jednak ich właścicielką, która żyła w skrajnym ubóstwie w dodatku z wyrokiem eksmisji na bruk…

Po przyjeździe na miejsce okazało się że 69- letnia kobieta żyje z dwoma psiakami bez prądu, wody, w mieszkaniu nie ma też ogrzewania. Inspektorzy po upewnieniu się że ze zwierzętami jest wszystko w porządku, zapytali ich właścicielki czego najbardziej potrzebuje. Starsza pani odpowiedziała, że karmy dla zwierząt i kołdry, gdyż piec jest dziurawy i nie można w nim palić. Obrońcy praw zwierząt pomogli, jednak nad kobietą ciąży wyrok eksmisji a 1 kwietnia kończy się okres ochronny, ponieważ pani nie ma zasądzonego prawa do lokalu zastępczego może znaleźć się na ulicy. Jest jednak światełko w tunelu, po nagłośnieniu sprawy przez media ogólnopolskie (TVN 24) i zainteresowaniu sprawą ze strony radnego miasta Knurów Artura Sochy, urzędnicy zapewniają że nikt pani na bruk nie wyrzuci. 69- latka nikomu się nie skarżyła, nawet opiece społecznej, wstydzi się że żyje w takich warunkach, w które wprowadził ją alkoholizm już nie żyjącego brata, który zabierał jej całą rentę i przepijał. Tak powstało wynoszące obecnie wraz z kosztami sądowymi kilkanaście tysięcy złotych zadłużenie i zajęcie komornicze na rencie kobiety, która otrzymuje teraz niespełna 800 złotych miesięcznie.
Paradoksalnie dobrze że ktoś doniósł na 69- letnią właścicielkę zwierząt że rzekomo się nad nimi znęca, gdyby nie ten donos kto wie co dziś działoby się z tą panią, która jak się okazało wolała sama nie zjeść a dać jedzenie zwierzętom. Mieszkanie kobiety to 12 metrów kwadratowych (pokój z kuchnią) od 8 lat bez wody, prądu i ogrzewania.
 ,,- Można się przyzwyczaić. Mam radio na baterie – mówi. – A zimą? – pytam. – Chodziłam do znajomych dogrzać się. – Na noc też? – Na noc musiałam wrócić. Psy mnie grzały. Dianę przygarnęła cztery lata temu. Suczka miała kilka miesięcy i była niechciana w swoim pierwszym domu. Trzyletniego Puszka wzięła rok temu po koledze, który zmarł’- informuje TVN 24.
Obrońcy zwierząt zorganizowali zbiórkę a z zebranych środków zakupili kołdry i koce, znaleźli się też ludzie dobrej woli, którzy bezpłatnie wyremontowali piec kaflowy w mieszkaniu starszej pani. Piec był dziurawy, kopcił na mieszkanie, darczyńcy kupili rónież węgiel. Teraz już pali się w piecu i jest ciepło w całym mieszkaniu. Niedługo ma być również jasno, gdyż obrońcy praw zwierząt zapłacili bieżące zadłużenie za prąd. Ma być też kuchenka elektryczna, tak żeby kobieta mogła jeść ciepłe posiłki i pić gorącą herbatę.
Dług jest jednak większy 8 000 złotych w ,,mieszkaniówce” i 5 000 złotych kosztów sądowych i odsetek. Obrońcy praw zwierząt zorganizowali prywatną zbiórkę i udało im się zebrać już niemal 9 000 złotych.
Poniżej link do materiału TVN 24:

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here